Nowenna o dar potomstwa (9)

nawiedzenie.jpgCZWARTKOWY WIECZÓR Z BOŻYM MIŁOSIERDZIEM
ŚWIĘTO NAWIEDZENIA ŚW. ELŻBIETY
  9 Dzień nowenny - 31-05-2012
Nabożeństwo - 18.35 Msza św. - 19.00

Naszą nowennę o dar potomstwa dla oczekujących na nie małżeństw, kończymy w dniu, gdy wspominamy spotkanie dwóch brzemiennych kobiet! Ogarnięte Duchem Św. uwielbiały Bożą moc, jaką okazał przez dar ich jeszcze nienarodzonych synów - Jezusa i Jana Chrzciciela.

  Maryja przynosi Boga do każdego kogo spotyka. Na naszym spotkaniu modlitewnym możemy być pewni Jej obecności - dla każdego z nas jest to dzień nawiedzenia, spotkania z Nią i z Jej Synem, szczególnie poprzez sakramenty  - spowiedzi i Komunii św.

Opracowanie  - Rektor Sanktuarium ks. Paweł Waruszewski

    1. MODLITWA NOWENNOWA

    2. LITANIA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

    3. MODLITWA ZA RODZINĘ JANA PAWŁA II

                                       4. MEDYTACJA DODATKOWA  

                               Plan Boga względem życia człowieka

     Powołanie to nie tylko natchnienie do wstąpienia do seminarium lub rozpoczęcia życia w klasztorze. Każdy człowiek w jakimś momencie swego życia usłyszał ten wewnętrzny głos, który mówił mu w jakim kierunku powinien się kształcić lub kim powinien zostać. Czy poszedłeś za tym głosem?
Na nikim nie ciąży przeznaczenie. Los każdego z nas zależy od planu Pana Boga względem naszego życia i wolnej woli człowieka. Nasza droga to pasmo ciągłych wyborów. Pocieszeniem jest mądrość i dobroć Boga - On się nie odwraca od nas gdy nie idziemy za jego natchnieniami, gdy ich nie słuchamy. Cierpi razem z nami gdy cierpimy w wyniku skutków  naszych wyborów. Zawsze ma dla nas nową drogę z punktu, do którego doszliśmy, w którym się znaleźliśmy. Czy w końcu uwierzymy że tylko On wie co dla nas jest najlepsze i zaczniemy pełnić Jego wolę?
Pamiętajmy tylko że Pan Bóg mówi w ciszy, i nie chodzi tu o tę zewnętrzną ciszę, choć ona ułatwia sprawę, ale o ciszę wewnętrzną.
Ale na to, żeby usłyszeć głos Boży, trzeba mieć ciszę duszy i być milczącą, nie milczeniem ponurym, ale ciszą w duszy, to jest skupieniem w Bogu.(…) Bóg nie udziela się duszy gadatliwej, która jak truteń w ulu wiele brzęczy, ale za to nie wyrabia miodu. Dusza gaduła jest pusta we własnym wnętrzu. Nie ma w niej ani cnót gruntownych, ani poufałości z Bogiem. Nie ma mowy o życiu głębszym, o słodkim pokoju i ciszy, w której mieszka Bóg (Dz. 118, 119).

Bóg powołuje najpierw do miłości, do bycia w relacji z Nim.

 Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym  (1 Kor 1,9).
      Na fundamencie tego podstawowego i największego powołania możemy odczytywać dopiero te szczegółowe, życiowe wezwania.
     Odczytanie drogi swojego powołania jest trudnym i długim procesem. Pierwsza myśl o powołaniu do kapłaństwa czy życia zakonnego może się zrodzić po interesującym spotkaniu z jakimś misjonarzem, księdzem czy siostrą zakonną. Jak często odkrycie tego głosu szokuje. Boży plan ma jednak głębsze i bardziej tajemnicze korzenie. Niektórzy ludzie "zawsze znali" swoje powołanie, pragnąc tej drogi od najmłodszych lat, ale dla większości jest to coś, co zaskakuje i zadziwia lub budzi niepokój. Ale także i w takich sytuacjach Bóg nam mówi, że powołanie jest czymś, co od zawsze było Jego zamiarem wobec nas - zanim narodziliśmy się na ten świat. Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię… ( Jr 1,5).
Trzeba z wielką ufnością powierzać Jezusowi wszystkie swoje rozterki i prosić o właściwe odczytanie Jego woli. 
Ale można się ze swoim powołaniem rozminąć…
W naszej naturze leży to, że skupiamy się najczęściej na małych ludzkich planach. Wzorce naszej przyszłości narzucają nam inni: rodzice, świat czy telewizyjni bohaterowie. Ślepe naśladownictwo i posłuszeństwo czy uleganie modzie ogranicza wolność naszego wyboru.
Spójrzmy na przykłady biblijne: Abraham (por. Rdz 17,17), Mojżesz (por. Wj 4,10), Izajasz (por. Iz 6,5), Jonasz (por. Jon 1,3) – oni wszyscy mieli problem z pójściem za głosem Boga, wypełnieniem zadań jakie im Bóg zlecał.
Św. Siostrę Faustynę także ogarniał lęk, że nie podoba misji zleconej przez Pana Jezusa.
Jak zwykle wieczorem, prosiłam Pana Jezusa o podanie mi punktów do jutrzejszego rozmyślania. - Otrzymałam odpowiedź: Rozmyślaj o proroku Jonaszu i o jego posłannictwie. Podziękowałam Panu, ale w duszy zaczęłam się zastanawiać: co za odmienne rozmyślanie od innych. Jednak całą siłą duszy starałam się rozważać i znalazłam w tym proroku siebie, w tym znaczeniu, że i ja się często wymawiam przed Bogiem, że kto inny lepiej by spełnił wolę Jego świętą - nie rozumiejąc, że Bóg może wszystko, że tym lepiej się uwydatni Jego wszechmoc, im narzędzie lichsze (Dz. 331).

 Czyż nie rozpoznajesz w tych wypowiedziach także i twoich wymówek czy wątpliwości? Ale Bóg każdemu z nich pokazywał cierpliwie, że to On będzie ich mocą. Podobnie było ze św. Siostrą Faustyną.
- Jezu, przecież Ty najlepiej wiesz, czym jestem - i zaczęłam niemoce swoje wyliczać przed Panem, i zasłaniałam się nimi, aby wymawianie moje uznał, że jestem niezdolna do spełnienia zamiarów Jego. - Wtem usłyszałam te słowa: Nie lękaj się, Ja sam uzupełnię wszystko, czego tobie nie dostawa (Dz. 435).

Warto na koniec tej nowenny przypomnieć sobie o duszach w czyśćcu cierpiących. Modlić się za nich często. One już patrzą z innego punktu widzenia i wiedzą, że życie mija szybko i że warto było słuchać głosu Boga na tej ziemi – bo jest to droga do prawdziwego szczęścia. Tego nauczyła się od nich św. Siostra Faustyna.
Wieczorem, kiedy chodziłam po ogrodzie odmawiając różaniec, kiedy przyszłam do cmentarza, uchyliłam drzwi i zaczęłam się modlić chwilę. - I zapytałam się ich wewnętrznie: Pewno jesteście bardzo szczęśliwe? - Wtem usłyszałam te słowa: O tyle jesteśmy szczęśliwe, o ile spełniłyśmy wolę Bożą. A później cisza jako przedtem. Weszłam w siebie i myślałam długo, jak ja spełniam wolę Bożą i jak korzystam z czasu, którego mi Bóg użycza (Dz. 515).

    Siostra Faustyna poszła za głosem Boga, spełniła swoje zadanie na ziemi i kontynuuje je w niebie. Niech i nam pomaga iść drogą, którą poprowadzi nas Boże Miłosierdzie.
O mój Jezu, jedno mam zadanie w życiu, śmierci i wieczności całej: to uwielbiać niepojęte miłosierdzie Twoje. Żaden umysł nie zgłębi tajemnic miłosierdzia Twego, o Boże, ani anioł, ani człowiek. Zdumiewają się aniołowie nad tajemnicą miłosierdzia Bożego, ale Go pojąć nie mogą. Wszystko, co wyszło z rąk Stwórcy, zamknięte jest w tajemnicy niepojętej, to jest we wnętrznościach Jego miłosierdzia. Gdy to rozważam, duch mój ustaje, w radości serce się rozpływa (Dz. 1553).

 *   *   *   *   *   *

Bibliografia  do tekstów nowenny

PISMO ŚW.

Dzienniczek - św. Siostra Faustyna Kowalska             

Modlitwa przebaczenia - O. Robert DeGrandis SSJ
Uzdrowienie międzypokoleniowe - O. Robert DeGrandis SSJ
Odpusty - opracował: ks. Zdzisław Pałubicki SJ
Nowenna Do świętego Michała Archanioła i aniołów - Ks. Marian Polak CSMA
Rozważania o wierze - ks. Tadeusz Dajczer

Za teksty pomocne w opracowaniu nowenny wyrazy wdzięczności składam p. Januszowi.