Warning: mysql_query(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 289

Warning: mysql_errno(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 291

Warning: mysql_error(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 292

Warning: mysql_query(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 289

Warning: mysql_errno(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 291

Warning: mysql_error(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 292

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /faustyna.pl/plock/includes/frontend.php on line 94

Warning: mysql_query(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 289

Warning: mysql_errno(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 291

Warning: mysql_error(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 292

Warning: mysql_query(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 289

Warning: mysql_errno(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 291

Warning: mysql_error(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 292

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /faustyna.pl/plock/includes/frontend.php on line 94

Warning: mysql_query(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 289

Warning: mysql_errno(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 291

Warning: mysql_error(): 9 is not a valid MySQL-Link resource in /faustyna.pl/plock/includes/database.php on line 292

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /faustyna.pl/plock/includes/frontend.php on line 94
Świadectwa
Pragnęłabym wołać na świat cały:
kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia
 (Dz. 1372).

Małgosia, 2012-07-09

Mam 22 lata. Jestem studentką pedagogiki i w przyszłości planuję zostać nauczycielką, a moim Mistrzem jest sam Jezus Chrystus. To On mnie powołał do pełnienia tego zawodu, kiedy byłam pogubiona w moim życiu. Kończąc liceum nie miałam pojęcia jakie jest moje powołanie. Tak wiele moich znajomych snuło plany na temat swoich dalszych dróg życiowych. Bóg jednak wie kiedy podać człowiekowi pomocna dłoń. Jednakże to było preludium do późniejszych wydarzeń jakie nastały w moim życiu. Studiując, coraz bardziej oddalałam się od Boga. Granica pomiędzy dobrem i złem zacierała się dla mnie. Kłamstwo jakie narzucił mi świat powoli przyjmowałam. Modlitwa poranna czy wieczorna odkładana, coraz bardziej skracana, aż w końcu przestałam ją odmawiać, zawłaszcza przed przyjaciółmi, znajomymi, wstydząc się tego co robię. Do tego dochodziły moje kompleksy, poczucie beznadziei i ogromnej pustki. Czułam, że życie mija tak szybko, ucieka mi wręcz przez palce a ja jedynie się temu wszystkiemu podaję. Kiedy powoli sięgałam dna, poznałam pewnego chłopaka, "przypadkiem" czekając na autobus. Był bardzo wartościowy i inteligentny. Czułam się przy nim bezpieczna. To spotkanie uświadomiło mi ogromną pustkę w moim życiu a mianowicie braku MIŁOŚCI. Nie spotkała tego nieznajomego później, chociaż tego chciałam. Bóg przez tego człowieka chciała mi pokazać coś innego, a mianowicie to iż, że to On chce być w moim sercu na pierwszym miejscu i On daje mi tą MIŁOŚĆ, której człowiek, mężczyzna mi nie da. Na ostatni okres studiów opuściłam dom rodzinny i zamieszkałam w akademiku. Przez wakacje poprzedzające wakacje rozpoczęłam czytać Pismo Święte, modlić się i przygotowywać do spowiedzi. Odbyłam ją w pierwszą niedziele, po przyjeździe do nowego miasta. Płakałam i czułam się lżej. Nie była to może doskonała spowiedź, ale zapoczątkowała moją drogę wiary, zmierzającą do Chrystusa. Dzięki Niemu spotkałam wielu wartościowych ludzi, którzy pokazali mi, że Bóg mnie KOCHA, taką jaką jestem, bezwarunkowo. Wizyty, wspólna modlitwa w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, adoracja i EUCHARYSTIA pomogły i pomagają w stawaniu się członkiem i poznawaniu mnie samej. Bóg mi pomógł dokończyć studia, zdać bardzo dobrze egzaminy i wiem doskonale, że to była Jego pomocna dłoń. Dziękuję Ci Jezu, że kiedy siedziałam u siebie w pustym pokoju w akademiku Ty byłeś i razem siedzieliśmy na tej podłodze a Ty mnie pocieszałeś. Dziękuję, że wlałeś miłość do mojego serca, która była oceanem. Dziękuję, że dawałeś Siebie w całości, że chciałeś mieszkać we mnie i nie gardziłeś mną. Dziękuję, że mnie kochasz i dziękuję za Twą MĘKĘ, dziękuję za Twój KRZYŻ, dziękuję, że niosłeś mnie na rękach, kiedy
myślałam, że sama się nie podniosę. Dziękuję, że byłeś tam wtedy ze mną, na dnie mego życia, abym mogła wstać i iść tam, gdzie Twoja wola. Dziękuję i przepraszam, że nie kocham Cię tak bardzo mocno… Zbyt mało za to co mi ofiarowałeś! Jednak w Tobie Boże pokładam swoja nadzieję! Wierzę, że moja miłość do Ciebie będzie doskonalsza i czystsza z Twoją o Boże łaską!

Ewa, 2012-05-03
Niedługo minie siedem lat od tego wydarzenia.Czytając Rycerza Niepokalanej trafiłam
na artykuł o Duchowej Adopcji.Czytając go myślałam o modlitwie za dzieci
nienarodzone - czy dałabym radę wytrwać dziewięć miesięcy na modlitwie za nie,wątpiłam
w to, więc w myślach poprosiłam Pana Jezusa żeby mi ofiarował takie dziecko,
szczególnie dziewczynkę (muszę nadmienić, że mieliśmy już trzech synów). Pan wysłuchał tej
modlitwy.I w niespełna miesiąc okazało się, że jestem w stanie błogosławionym.Były
rożne trudności,ale urodziłam zdrową, piękną dziewczynkę.Piszę, żeby podziękować
Jezusowi i Jego Matce za wielkie Miłosierdzie. U BOGA NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH
PAMIĘTAJCIE O TYM, BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI...

Agnieszka, 2011-11-30
Przez kilka miesięcy odmawiałyśmy z mamą koronkę za moją siostrę, której ktoś groził. Po tym czasie modlitwy i obaw o jej zdrowie ( a może i życie...) znalazł się pewien jej znajomy, który wiedział jak wyjść z tego kręgu strachu i znaleźć wyjście z sytuacji.
Bogu niech będą dzięki!

Aneta, 2010-08-28
Moc Bożego Miłosierdzia jest wielka! 02.08.2008 roku prosiłam na tym forum o modlitwę w intencji mojego macierzyństwa. Dziś jestem szczęśliwą mamą dwumiesięcznego Piotrusia i pragnę podziękować za ten dar.Najmiłosierniejszy Jezus i jego mateńka dały mi siłę by szczęśliwie donosić ciążę, w tym samym czasie pracować i obronić dyplom mgr. Bez modlitwy i wiary człowiek jest nikim, jestem tego doskonałym przykładem. Dziś chciałabym podziękować Siostrom z Płocka o modliwy w naszej intencji, szczególnie Siostrze Klawerze za wsparcie duchowe podczas naszych licznych rozmów, które są jak balsam dla duszy. Jezu zaufałam Tobie i będę ufać zawsze!

Caperucita Roja, 2010-01-12
Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za to, że wysłuchałeś moich modlitw i dałeś mi wspaniałego Męża.
Gracias, Jesús Misericordioso, por haber escuchado mis oraciones y por haberme dado un marido tan excepcional.

Małgosia, 2009-12-09
Święta Faustynka jest dla mnie bardzo ważna.Rozumiem Jej prostotę, ponieważ sama jestem prosta.
Miłosierdzie Boże objawiło się w moim życiu wiele razy. Do Pana Jezusa modliłam się o uratowanie zagrożonej ciąży w 6 miesiącu jej trwania. Podczas pobytu w szpitalu w 2002 roku i jednocześnie wizyty Ojca Św.Jana Pawła II. Dziś Marta Faustyna ma 7 lat i jest śliczną blondyneczką z niebieskimi oczkami.
Choć ja jestem ciemną brunetką a tata szatynem. DZIĘKUJĘ PANIE JEZU!!!!!

Malwina, 2009-11-12
Ja wracam do Pana Boga jak syn marnotrawny. Przez ostatnie lata moje życie było pustką, a od dziś znów mam Pana Jezusa w sercu. dziękuję Panu, że jest Miłosierny.